Socjologia mody


Magdalena Gieglis

Lekarze duszy



Studenci psychologii Uniwersytetu Śląskiego nie manifestują swoim strojem przynależności do subkultury, nie zobaczymy tu też żadnych ekscentrycznych i ekstrawaganckich ubiorów, które mogłyby wzbudzać niepotrzebne zainteresowania. Można by powiedzieć, iż studenci tego kierunku odrzucają to, co powierzchowne a skupiają się na wnętrzu, wszak psycholog to lekarz duszy.

     Zastanawiam się, czy zachowawczość stroju nie wynika z obawy przed wzmacnianiem silnego stereotypu, że psycholog to dziwak. Jednak i tutaj zdarzają się kolorowe ptaki - poszczególne jednostki (studenci oraz niektórzy wykładowcy) starają się wyróżnić strojem, co w tak jednolitej grupie jest bardzo widoczne. Są to silne osobowości, które przełamują terror ubraniowy grupy, świadomie chcą się różnić od reszty, podkreślają swoją indywidualność. Strój takich osób charakteryzuje przede wszystkim odważny kolor: zielenie, żółcie, ostre czerwienie, fiolety i turkusy. Ponadto osoby te stosują niekonwencjonalne zestawienia, czy to kolorystyczne czy ubraniowe. Wśród dziewczyn jest więcej takich perełek, choć wynika to raczej z ich liczbowej przewagi. Noszą one kolorowe rajstopy, oryginalne buty, dużą wagę przywiązują do dodatków - paski, chusty, broszki, korale i kolczyki. Ważną rolę odgrywa również fryzura, modne asymetryczne cięcia pojawiają się na głowach tak studentek jak i studentów.
     Fasada osobista i sposób ubierania się studentów, jest często spójny z ubiorem wykładowców. Tutaj warto zwrócić uwagę, szczególnie na młodą kadrę, którą osoba spoza wydziału mogłaby pomylić ze studentem. Kadra, szczególnie damska, nosi się w stylu pół-eleganckim, ładnie i wygodnie. Stąd dużo spodni w połączeniu z marynarką i eleganckimi butami, a także zwiewnych spódnic o przyzwoitej długości od kolana w dół. Mężczyźni preferują dżinsy z koszulą włożoną w spodnie, do tego marynarka, czasem kamizelka. Zbliżony sposób ubierania się wykładowców i studentów jest bardzo widoczny. Jeśli chodzi o fasadę osobistą to spójne ze sobą wymiary jak: układ ciała, mimika, ruchy dłoni itd., świadczą o wczuwaniu się studentek w rolę przyszłych pań psycholog, dla których najbliższym wzorem jest pani doktor prowadząca zajęcia na uczelni.
     Studentki - dziewczyny chcą być akceptowane w grupie, dlatego wzorują się na grupie własnej. Indywidualistki charakteryzuje wariacja ubioru stworzona z powszechnie występujących w grupie studenckiej elementów stroju kobiecego. Do takich typowych części garderoby zaliczamy: kolorowe szale, najlepiej oplatające szyję i fantazyjnie zawiązane, niebieskie dżinsy o klasycznym, dopasowanym kroju; skórzane buty na płaskim lub niskim obcasie, pół-eleganckie, czasem wąskie buty sportowe. Studentka psychologii lubi marynarki w stonowanych kolorach, najlepiej czarne; dobrze jest posiadać płaszcz w jednolitym kolorze.





Plecaki wśród studentów psychologii są prawie niespotykane, studentki noszą torby na ramię, skórzane bądź z materiału. Mimo iż, stroje studentek występują we wszystkich kolorach, ich odcienie są zdecydowanie zimne, przygaszone. dominują kolory klasyczne, zawsze modne: czerń, czerwień, oraz klasyczny dżinsowy niebieski i spokojna zieleń khaki.




Fasada osobista studentek jest spójna z wizją przyszłego zawodu. Wszystkie chcą wyglądać, zachowywać się, a nawet mówić jak prawdziwa psycholożka. Sposób w jaki pozują do zdjęć, pokazuje, iż chcą wyglądać spokojnie, skromnie i sympatycznie, można by powiedzieć, iż wyglądają za grzecznie. Nikt nie pokazuje się z odsłoniętym brzuchem, za dużym dekoltem czy w króciutkiej spódniczce. Żadnych szaleństw nie zobaczymy także na głowach studentek - włosy, nawet jeśli farbowane, to raczej w odcieniach naturalnych, studentki są dobrze uczesane, fryzury spokojne, acz ładnie przycięte. Słowem - prostota i klasyka.




     Przyglądając się studentom, których na psychologii jest procentowo znacznie mniej niż studentek, otrzymujemy równie spójny obraz. Chłopcy czują się mniej skrępowani w porównaniu z dziewczętami, w końcu jest ich na psychologii niewielu, więc nie musza się za bardzo stroić, by zwrócić na siebie uwagę dziewczyn. Co więcej, ich sposób bycia, o którym można wnioskować z przyjętej do zdjęcia pozy i mimiki, jest pewny siebie, nie okazują skrępowania przed obiektywem.
     Na kod ubraniowy studenta psychologii składają się następujące elementy męskiej garderoby: dżinsy lub sweter, w cieplejsze dni jednokolorowy t-shirt czasami z niezobowiązującym napisem czy nadrukiem; obuwie sportowe, najlepiej czarne, lub buty górskie brązowe lub zielone; kurtka to często górska wiatrówka. Chłopcy noszą krótkie fryzury, jednak 3 mm to dla nich zdecydowanie za krótko, nikt nie chce w końcu być kojarzony z jakąś subkulturą, każdy aspiruje do miana intelektualisty.





     Wśród swoich zainteresowań studenci bardzo często wymieniają dział psychologii, z którym wiążą swoją przyszłość. Wśród ich hobby zdecydowanie dominuje fotografia, może to medium ma im pomóc poznać naturę ludzi? W zgłębianiu ludzkiej natury pomagają przyszłym psychologom zainteresowania filozoficzne, a także religioznawcze. Dbają oni nie tylko o swoją duszę, ale i o ciało. Prawie każdy uprawia jakiś sport, zaczynając od tańca, a kończąc na nurkowaniu. Swoje zdolności interpersonalne część ze studentów wykorzystuje w rożnych organizacjach, takich jak samorządy studenckie, stowarzyszenia wolontariuszy czy w studenckich agendach korporacji przedsiębiorców. Generalnie są to zainteresowania ogólnorozwojowe, utrzymane w humanistycznym ideale człowieka wszechstronnego.
     Trudno odnaleźć regułę, która łączyłby zainteresowania studentek psychologii z ich ubiorem. Związki takie łatwiej dostrzec w stroju studentów, choć jest to zazwyczaj bardzo delikatny akcent, Zastanawiając się, dlaczego tak jest, prosiłam o opinię osobę o bardzo charakterystycznym zainteresowaniu - muzyka gotycka (zazwyczaj fani tej muzyki przywiązują ogromną wagę do stroju, który ma w sobie coś mrocznego i wampirystycznego). Student ubrany w czarne dżinsy i czarny podkoszulek (zachował ze stroju gotyckiego tylko kolor) stwierdził, że choć w liceum nosił się jak rasowy got, to na studiach z tego wyrósł. I tak chyba jest z większością studentów.