Socjologia mody


Żaneta Krawczyk

Młody homo politicus



To ekstrawertyk. Wyraźnie informuje o tym jego strój i zachowanie. Interesuje się polityką i sportem.

Studenci politologii należą do osób towarzyskich. Rzadko spotyka się ich samych na korytarzach, najczęściej są pochłonięci rozmową z przyjaciółmi. Mimo to, kiedy postanawiam im przerwać, życzliwie podchodzą do wywiadu i propozycji wykonania zdjęć. U większości, delikatne zaniepokojenie faktem fotografowania szybko mija, choć są osoby, które nie życzą sobie upubliczniania swoich twarzy. Wszyscy swobodnie odpowiadają na zadawane im pytania i wyrażają ciekawość na temat dalszych losów projektu. Są chętni do współpracy i często zapraszają do niej przechodzących znajomych. Dają się sfotografować samotnie lub w większych grupach - specjalnie pozując do zdjęcia. W pierwszym przypadku stają w luźnej pozie, na wprost obiektywu. W drugim, za pomocą ułożenia ciała demonstrują łączące ich więzi przyjaźni poprzez uścisk lub łagodne pochylenie głowy ku sobie. W ich wyrazie twarzy wyraźnie dominuje uśmiech i pewność siebie. Nie boją się patrzeć prosto w obiektyw. Niektórzy z nich przyznają, że mieli już bezpośredni kontakt z mediami, dlatego flesz nie wydaje się ich peszyć.






Wśród studentek przeważają wyraziste kolory, choć ich gama jest zbyt różnorodna by pokusić się o jakieś wyodrębnienie dominującej barwy. Tym bardziej, że często decydują się na wzorzyste tkaniny. Jedno jest pewne, kolory dobrane są z uwagą i rozmysłem. Większość, jako dolną część garderoby, wybiera spodnie. Noszą nieśmiertelne jeansy, jednak w najmodniejszym fasonie - zwężane do dołu. Często wybór pada też na proste, czarne spodnie. Na górze spotykamy koszule, niekoniecznie białe, marynarki i różnego rodzaju sweterki. Studentki politologii ubierają przeważnie buty z zaokrąglonymi czubkami, typu kaczuszki lub balerinki, często ozdobione delikatną kokardką. Są to raczej buty płaskie, chociaż niektórym studentkom, nie straszne jest bieganie po uczelni w obcasach. Do obuwia precyzyjnie dobierają torebki i paski. Można zaobserwować, zanik tradycyjnych małych, czarnych torebek, na rzecz kolorowych, wszelakich rozmiarów i wzorów. Studentki politologii nie ograniczają się jednak, przy wyborze dodatków, do paska czy torebki. Zegarki, różnorodne kolczyki i korale, łańcuszki czy choćby okulary przeciwsłoneczne, traktowane są jako ważna ozdoba. Fryzury studentek nie są skomplikowane. Widzimy luźno rozpuszczone włosy, co ciekawe przeważnie długie. Mimo, iż większość studentek chętnie zgadza się na rozmowę i ustawia się przed obiektywem aparatu, to jednak kilka z nich, znacznie więcej w porównaniu do mężczyzn, obawia się fotografowania swoich twarzy.






Panowie studiujący politologię lubią kontrastowe zestawienia kolorów (biel i czerń) oraz wszelkie odcienie szarości i beżu. Wśród nich również popularne są jeansy, choć często ustępują one miejsca spodniom od garnituru. Górne partie stroju to kolorowe, sportowe koszulki, często nakryte bluzą z kapturem, innym razem lekkie sweterki, na których wciąż widnieją paski lub eleganckie koszule w zestawie z marynarką. Niejednokrotnie można też zaobserwować sweterki, spod których nieśmiało wyłania się kołnierz koszuli. Jeśli chodzi o obuwie, w zależności od reszty stroju, są to albo adidasy, albo buty skórzane, często wypastowane na błysk. Panowie nie stronią także od dodatków, chociaż w ich przypadku, ta kategoria zamyka się jedynie do zegarków. Noszą torby i plecaki, chociaż dla nich, inaczej niż dla kobiet, zdają się one mieć wyłącznie wartość praktyczną. Ich ubiór jest równie z rozmysłem dobrany jak u płci przeciwnej, zarówno jeśli chodzi o gamę kolorystyczną jak i o kwestie stylowe. Studenci politologii, częściej niż ich koleżanki fotografują się samotnie, chociaż nie jest tu regułą. Nie egzaltują się tak wyraźnie jak one, a wyraz ich twarzy jest poważniejszy, ale z równą sympatią i przyjaznym usposobieniem podchodzą do wywiadu i zdjęć.






Podstawowa zależność, jaką zauważyłam to korelacja między rokiem studiów a stopniem sprecyzowania swoich zainteresowań. Ogólna zasada brzmi: im wyższy rok studiów, tym konkretniej określone są w czasie wywiadu upodobania. Studenci pierwszego roku, na ogół wymieniają muzykę, sport, książki, ale nie precyzują dokładnie ich rodzajów, tak jak robią to studenci rekrutujący się z wyższych roczników. Nie dotyczy to wszystkich, są wyjątki, które dokładnie opisują obszary swoich pasji, w szczególności w kategorii sportu. Mimo to, za podstawową zmienną analizy chciałabym uznać płeć, a nie rok studiów. Następna zależność przyjmuje postać tezy, która brzmi: studenci, częściej niż studentki, szczegółowo określają swoje gusta. Jednak jest kategoria zainteresowań, która znajduje się w centrum uwagi obu płci - polityka.
Wśród studentek na drugim miejscu wśród upodobań plasują się sport, książki, film, muzyka i moda. Jedynie ostatnia z tych kategorii ma odzwierciedlenie w stroju, jednak to pierwsza z nich jest najbardziej związana jest z licznymi konotacjami. Spośród swoich zainteresowań sportowych studentki wyliczyły: siatkówkę, aerobik, pilates, narty, bieganie, jogę, tenis i piłkę nożną. Rzadziej wymieniane są literatura, taniec, fotografia, podróże czy języki obce. Warto wspomnieć również o dość nietypowych zagadnieniach, które pochłaniają czas studentek, takich jak rękodzielnictwo, język migowy, jazda konna, negocjacje, Tybet czy kultura latyno-amerykańska.
Wśród studentów politologii sprawa wygląda trochę inaczej. Bezapelacyjnie na drugim miejscu pojawia się sport, a zaraz za nim muzyka. Obie te kategoria są bardzo różnorodne, choć nie mają one widocznego związku ze strojem badanych. Ulubionymi dyscyplinami sportowymi studentów są: piłka nożna, koszykówka, piłka ręczna, kolarstwo, biegi i tenis ziemny. Mówiąc za to o muzyce, mają na myśli hip-hop, muzykę irlandzką, etniczną, rock, metal, alternativ ambient i chill out. Stosunkowo mniejsza grupa studentów poświęca swój wolny czas książkom, kinu, komputerom, historii, filozofii czy kulturze. Wśród bardziej oryginalnych tematów zainteresowań pojawiają się: Indie, Stany Zjednoczone, giełda, gospodarka, psychologia humanistyczna, harcerstwo czy wędrówki wzdłuż wschodniej granicy Polski.
Po przeprowadzeniu wywiadów wśród pięćdziesięciu osób studiujących politologię dochodzę do wniosku, że nie można wykrystalizować jednego typu, właściwego dla osoby rekrutującej się z tego kierunku. Występuje tutaj takie bogate zróżnicowanie, że z pewnością wybór jednej pozy byłby niewystarczający i nieobiektywny w skali ogółu.