Socjologia mody


Patrycja Purzycka

Starannie dobrana wygoda



Dżinsy, sportowe buty i ciemny bluza bez napisów to uniform obowiązujący w murach Wydziału Architektury. Studenci mają proste fryzury, a studentki nie farbują włosów. W formie minimalizm, a w treści wygoda to cechy ich ubioru. Czerń i biel wyróżnia studentów ostatnich lat.




     Większość studentów deklaruje zainteresowania związane ze swoim kierunkiem studiów. Część z nich, wskazuje wprost na architekturę, są to zarówno przedstawiciele pierwszego roku jak i starszych lat. Często deklarowane są zainteresowania, które mogą być traktowane jako związane ze studiami, bo studenci wśród swoich pasji wymieniają rysunek, fotografię, grafikę komputerową czy sztukę współczesną. Należy zaznaczyć, że ujmowali swoje zainteresowania raczej w ogólne kategorie, rzadko zdarzało się, że ktoś pytana od razu z szczegółowo opowiadał o swoich pasjach. Tego typu tendencja występuje zwłaszcza wśród studentów pierwszego roku. Tylko jedna osoba z pierwszego roku - dziewczyna - wymieniła całą paletę swoich zainteresowań, a jako pierwsze podała konserwację dzieł sztuki barokowej. Studenci starszych lat chętniej mówili o własnych zainteresowaniach. Stosunkowo rzadko wymieniano sport i muzykę, a jeśli już to się zdarzało to operowano raczej zdawkowymi ogólnikami. Wyjątek stanowi student pierwszego roku, który interesuje się wspinaczką oraz studentka piątego roku pasjonująca się snowbordem. Dwie osoby z ostatniego roku studiów wskazały socjologię i architekturę, podkreślając silny związek dwóch dyscyplin, szczególnie, jeśli chodzi o kwestie zagospodarowania przestrzeni.
     Można powiedzieć, że studenci Wydziału Architektury ubierają się zwyczajnie tzn. nie mamy do czynienia ani z rewią mody ani z popisem zaniedbania. Daje się jednak zauważyć pewna tendencja: im wyższy rok studiów tym większa dbałość o strój.




Pomimo, iż w studenci i studentki w ubiorze zdają się cenić przede wygodę to jednak należy osobno analizować strój kobiet i strój mężczyzn.
     Prawie każdy z panów ma na sobie niebieskie, bądź granatowe dżinsy. Kolorami dominującymi w górnej części garderoby są czerń i różne odcienie niebieskiego i granatu, jednak kolory są stonowane. Noszone przez nich obuwie można by zaliczyć do kategorii sportowe. Buty, najczęściej w burych kolorach lub białe, noszą oznaki zużycia. Na ubraniach nie są widoczne emblematy, znaczki czy napisy. Wyjątek stanowił student mający na sobie koszulkę z wyraźnymi brytyjskimi motywami. Wyróżnia się on zresztą nie tylko tym, że jego strój jest najwyraźniej starannie dobrany, pomimo, że chce on zrobić wrażenie osoby mało dbającej o swój wizerunek, a włosy pozostawił w artystycznym nieładzie.




     Nie spotyka się na Wydziale Architektury metroseksualnych mężczyzn, czy osób manifestujących swoim strojem przynależność do określonych subkultur. Studenci architektury zdają się wcielać w życie zasadę, głoszącą, że "do dżinsów pasuje wszystko". Dzięki tej maksymie nie przejmują się doborem reszty garderoby. Kiedy później wkładają inny typ ubioru to trudno im dopasować szczegóły zgodnie z kanonami elegancji. Tego typu zachowanie widoczne jest na przykładzie studenta piątego roku, który do zdominowanego przez czerń stroju ubrał białe sportowe buty. Studenci architektury nie układają włosów w wyszukane fryzury. Nie farbują ich.
     Strój pań jest zdecydowanie ciekawszy. Podobnie jak panowie stawiają w ubiorze raczej na wygodę, jednak na starszych latach zdecydowanie staranniej dobierają części swojej garderoby. Wśród studentek dominują również dżinsy, spodnie różnią się przede wszystkim krojem, kolorem, jednak nie można dostrzec specjalnych zdobień (cekiny, hafty itp.). tylko jedna ze studentek ma na sobie spódnicę, jednak t jej typ również wpisuje się w kategorię strojów wygodnych.
     Studentki architektury z roku pierwszego i drugiego często noszą niedopasowane bluzy (zwykle czarne). Do ubioru nie stosują dodatków (biżuteria, paski). Na zajęcia przychodzą bez makijażu i nie mają starannie ułożonych włosów. Sporadycznie pojawiają się nich studentki, które maja na sobie przylegającą do ciała wzorzyste bluzki, czy czerwono-czarny sweter.




     Wśród studentek z wyższych lat widać już zdecydowanie większą dbałość o swój wizerunek. Sądzę, że w żadnym przypadku nie możemy mówić o przesadnych dbaniu o wygląd, raczej o przemyślnym doborze garderoby. Dominującymi kolorami jest biel i czerń, jednak zdarza się również zieleń, błękit czy brąz.




Większość dziewczyn preferuje styl minimalistyczny, co oznacza brak dużej ilości dodatków, czy wyrazistego makijażu. Jeśli, któraś z nich nosi jakieś dodatki to są one dyskretne, jak np. opaska na włosy lub pasek. Praktycznie nie zauważalna jest biżuteria. Jedna z dziewczyn ma na sobie zielone korale (pasujące do zielonej tuniki wystającej spod czarnego swetra). Zadeklarowała jako swoje hobby własnoręczne robienie kolczyków. Wśród spotkanych przeze mnie studentek architektury jedna zadeklarowała, że interesuje się modą. Elementy jej ubioru były starannie dobrane. Jako jedyna ma na sobie sweter o wyraźnym niebieskim kolorze, a na nim szeroki czarny pas, również tylko ona wyraźnie eksponuje buty.





     Styl ubierania się studentek generalnie można odkreślić jako zachowawczy. Nie próbują się one na siłę wyróżniać. Odrzucają wyzywające stroje i makijaże, a wolą swoją indywidualność podkreślić dyskretnymi dodatkami. Wśród studentek również nie zauważa się zależności pomiędzy deklarowanymi zainteresowaniami a ubiorem. Można jednak odnieść wrażenie, że wymieniane, szczególnie wśród starszych roczników zainteresowania sztuką, czy modą znajdują odbicie troską o artystyczny lub modny wizerunek.
     Ciemne barwy i sportowy krój ubioru studentów i studentek architektury pozwalają im uczestniczyć w tym samym dniu w zajęciach z geometrii wykreślnej, mechaniki budowlanej czy technik plastycznych.